Jak w najbliższych latach zmieni się bankowość mobilna?

bankowość mobilna kobieta z telefonem

Rozwój nowoczesnych technologii zmienił niemal każdy aspekt życia człowieka. Szczególnie wpływ wywarła na nie bankowość mobilna, która zapewniła nam dostęp do finansów z każdego miejsca i o każdej porze. I nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Finanse i bankowość to obszary, które najlepiej oddają dynamikę rozwoju nowoczesnych technologii. To właśnie nowinki z tych sektorów najszybciej trafiają pod strzechy i wpływają na codzienne życie konsumentów. Dobrym przykładem innowacji w tym zakresie jest bankowość mobilna, która z rozwiązania pozwalającego na sprawdzenie stanu konta i zrobienie przelewu ewoluowała w kompleksowe narzędzie do zarządzania domowym budżetem.

Dzisiejsza bankowość mobilna pozwala załatwić wszelkie sprawy bankowe z poziomu swojego telefonu. Badanie Think With Google wykazało, że ponad 70 proc. użytkowników smartfonów wykorzystuje je jako narzędzie do przeprowadzania operacji finansowych. Telefony nie tylko wpływają na ograniczenie kolejek w bankowych oddziałach, ale także stanowią pewnego rodzaju pomost łączący instytucje oraz ich klientów.

Tymczasem możliwość zarządzania własnymi finansami z poziomu aplikacji jest tak powszechna, że klienci biorą ją już za pewnik. W związku z tym bankom trudno jest zdobyć przewagę na mobilnym polu. Z tego powodu nieustannie poszukują nowych rozwiązań, które pozwolą im poszerzyć zakres oferowanych funkcjonalności i sprawić, że ich aplikacja wyróżni się na tle konkurencji.

Konsumenci skupieni na technologii

Według statystyk aż połowę użytkowników mobilnych aplikacji bankowych stanowią osoby młode – w wieku od 18 do 24 lat. Ta generacja użytkowników w swoim bankowaniu korzysta wyłącznie z pośrednictwa telefonu, wobec czego nazywa się ją digital-only oraz mobile-only.

Warto jednak zaznaczyć, że osoby w starszym wieku wcale nie są zamknięte na nowinki technologiczne. Wszyscy konsumenci chętnie sięgają po innowacyjne rozwiązania, jeśli są one wygodne i pozwalają im zaoszczędzić czas. Część społeczeństwa nadal jednak kojarzy banki z uciążliwymi formalnościami, długim oczekiwaniem w kolejce i koniecznością wypełniania szeregu skomplikowanych procedur. W najbliższych latach banki będą dążyć do tego, by zmienić tę opinię.

Biometria zamiast PIN-ów i haseł

W ostatnich latach obserwuje się trend odchodzenia od haseł i PIN-ów na rzecz biometrii. Uwierzytelnianie biometryczne to narzędzie stosowane coraz częściej w aplikacjach mobilnych banków. Zapewnia wyższy poziom ochrony informacji finansowych niż tradycyjne zabezpieczenia, jednak wymaga korzystania z urządzeń wyposażonych w zdolność do rozpoznawania odcisku palca.

Firmy działające na rynku finansowym próbują obecnie swoich sił w dostarczaniu rozwiązań, które rozwiążą problem użytkowników pozbawionych dostępu do urządzeń z czytnikami linii papilarnych. Dla przykładu Visa testuje biometryczną kartę płatniczą, która reaguje wyłącznie na odcisk palca swojego właściciela. Sprawia to, że w rękach złodzieja stanie się zupełnie bezużyteczna.

Sztuczna inteligencja zamiast pani w banku

Klienci poszukujący informacji czy wyjaśnienia zawiłości oferty mogą kontaktować się z bankami na szereg różnych sposobów: poprzez mail, videorozmowę czy nawet chatbota. Popularyzacja kontaktu kanałami online wspiera rozwój sztucznej inteligencji, która jest w stanie udzielić konsumentom natychmiastowej odpowiedzi na ich pytania.

Problem polega na tym, że odpowiedzi chatbotów czasem mijają się z oczekiwaniami osób, które zadają pytania. W efekcie klient pozostaje sam z nierozwiązanym problem, a do tego ze szczyptą złości lub frustracji. Nic nie wskazuje na to, aby banki miały wycofać się z chatbotów. Wszystko raczej podąża w tym kierunku, aby wirtualni asystenci byli, nomen omen, bardziej inteligentni i sprawniej podsuwali odpowiedzi na palące pytania użytkowników

– wskazuje Ondrej Knot z Dateio.

Bankowość mobilna to podstawa

Już teraz można zauważyć, że w porównaniu do stron internetowych banków aplikacje mobilne są dużo bardziej rozwinięte i wygodniejsze w obsłudze. To odpowiedź na upodobania użytkowników smartfonów, którzy w codziennym bankowaniu preferują korzystanie właśnie z rozwiązań mobilnych.

Ondrej Knot z Dateio zdjęcie

Można przypuszczać, że z tego powodu w najbliższej przyszłości banki pójdą jeszcze o krok dalej. Już teraz część instytucji wzbogaca swoje aplikacje mobilne o nowe funkcjonalności, np. możliwość zakupu ubezpieczenia, zrobienia zakupów w sklepach ulubionych marek czy choćby skorzystania ze spersonalizowanych ofert specjalnych. Czasem w tym celu banki rozpoczynają współpracę z zewnętrznymi dostawcami, którzy umożliwiają np. przeglądanie ofert zakupowych z poziomu aplikacji mobilnej. W ten sposób działa m.in. Dateio.

Jest to narzędzie typu white label, które integruje się z aplikacją bankowości mobilnej klientów. Umożliwia im oszczędzanie na codziennych zakupach, a także zapewnia spersonalizowane usługi. Dla wszystkich uczestników jest to win-win. Klienci otrzymują dostęp do ofert dostosowanych do ich potrzeb, z których korzystanie przynosi wiele korzyści. Zaś banki uzyskują większe zaangażowanie po stronie klientów w bankowości mobilnej, a także więcej możliwości sprzedaży krzyżowej

– wyjaśnia ekspert z Dateio.
 

Martyna Sarniak179 Posts

Redaktor serwisów Loan Magazine oraz Banking Magazine, z którymi związana jest od 2013 roku. Absolwentka kierunku publikowanie cyfrowe i sieciowe na Uniwersytecie Wrocławskim. Uważny obserwator polskiego sektora bankowego oraz całego obszaru rynku consumer finance.

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Login

Witamy! Zaloguj się na swoje konto

Zapamiętaj mnie Zgubiłeś hasło?

Lost Password